wtorek, 14 maja 2013

Od czerwca 2011 roku jesteśmy
                         Absolwentami Pierwszego Roku Szkoły Biblijnej LOBC.

Od tego czasu trwa nasza życiowa misja: "Warszawa i reszta świata"!

 Dziękujemy Bogu za niesamowity czas nauki w "Livets Ord"!

                                   Agnieszka, Michał, Grześ, Basia, Emilka NIKODEMOWIE

środa, 18 maja 2011

Emilka Agata "Tradycja" Nikodem!

Emilia Agata "Tradycja" NIKODEM! 50 cm /3485 g! Piękna i zdrowa! Czuje się dobrze. Mama Agnieszka też. Dzięki za wsparcie i modlitwę. Skurcze nagle przyspieszyły. Bogu dzięki, że zdążyliśmy do szpitala. Był szlaban, czerwone światła, jazda "po brytyjsku". O 8.54 nad ranem Ufff... Niko5




The Baby & Mama feel very well. Both healthy and beautiful. Thanks for all the prayers. We REALLY needed them. I mean REALLY needed!!!We got to the hospital conquering red trafficlights, railway barriers etc. Glory to our God- Jesus! The baby was born at 8.54 am. Niko5

wtorek, 5 kwietnia 2011

Urodziny - UZDROWINY!!!

Czekaliśmy na to 5 lat!
Bo już tyle czasu minęło, odkąd Grześ Chwałko Nikodem jest z nami!

Jezusowi dzięki - nasz Grześ Chwałko jest zdrowy!!!

Oto najnowsze zdjęcia.




Od urodzenia chorował na atopowe zapalenie skóry.
Paskudne choróbsko wywołane "genetycznie uwarunkowaną
nieprawidłową reakcją immunologiczną".



Leczenie tylko objawowe. Maści, kremy natłuszczające.
W chwilach dramatycznych - mocna maść sterydowa.

Wielu z Was pamięta jego zaczerwienioną skórę, ranki przy płatkach uszu,
spuchnięte powieki, drapanie, zakrwawione koszulki...

I ciągłą ostrożność:
tego nie jedz, tego nie możesz, synku... I kolejne wizyty u kolejnych alergologów...
No i perspektywa tego, że grozi mu astma...

Mamy dobrą wiadomość: ZAPOMNIJCIE O TYM, CO BYŁO!


A zobaczcie, jak Grześ zjada

ZAKAZANE DOTYCHCZAS
URODZINOWE CIASTO CZEKOLADOWE!!!


Przez 5 lat - przy wsparciu rodziny, przyjaciół, znajomych i nieznajomych,
wołaliśmy do Boga, prosząc Jezusa o uzdrowienie. Trzymaliśmy się kurczowo
obietnicy z 1 Listu Piotra 2:24 "Krwią ran Jezusa ZOSTALIŚMY uzdrowieni!"

Nasze dzieciaki znają ten werset na pamięć
i często razem ogłaszaliśmy słowo,
dziękując Bogu za zwycięstwo Jezusa nad chorobą Grzesia.

To nie jakaś magia czy religijny fanatyzm. Po prostu Słowo Boże,
ogłaszane z wiarą, zmienia rzeczywistość!

Przełom nastąpił w styczniu. W trakcie modlitwy Bóg położył nam na sercu
fragment z 2 Księgi Królewskiej. Historię o Naamanie uzdrowionym z trądu.
Dzień wcześniej nasz znajomy, gdy modlił się za Grzesia,
dostał dokładnie to samo słowo!

A następnego dnia pastor Ulf - w trakcie wykładu na inny temat-
nagle obrócił się w stronę naszego sektora
i zaczął mówić... o Naamanie!

Tak więc TO SAMO SŁOWO! KILKA RAZY! W CIĄGU KILKU DNI!

Przypadek ???????????????????? :)

Od tego czasu zaczęła się kilkutygodniowa poprawa. Skóra Grzesia stawała się coraz bielsza, ranki znikały. Potem przyszło siedmiodniowe pogorszenie...

Co my na to? KRWIĄ RAN JEZUSA ZOSTALIŚMY UZDROWIENI!!!

Choroba odeszła. Skóra Grzesia jest biała i piękna.
I już nigdy nie będziemy musieli retuszować wakacyjnych zdjęć naszego synka
z nadmiaru ran i czerwonych plam,
żeby "jakoś" wyglądał.

Chwała Jezusowi!

A jeśli masz problemy zdrowotne, pamiętaj, że Słowo Boże JEST lekarstwem!

Psalm 107:20 "Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć."
Księga Przysłów 4:20-22 "Zwróć uwagę na moje słowa...
bo są życiem dla tych, którzy je znajdują,
i lekarstwem dla całego ich ciała."

DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, KTÓRZY WSPIERALI NAS
W WALCE O ZDROWIE GRZESIA.

TERAZ MY DALEJ CHCEMY WSPIERAĆ TYCH,
KTÓRZY CZEKAJĄ NA ZWYCIĘSTWO!

Niko5



sobota, 12 marca 2011

WIOSNA, CZYLI HISTORIA PEWNEJ BABCI...

W Uppsali zrobiło się cieplej. I coś na kształt wiosny
pojawiło się w naszym ogrodzie.
Dziewczyny (Agnieszka z Emilką)
rzuciły się więc do okien.
























A jeśli kogoś nie grzeje wiosna,
może poruszy go historia pewnej Babci.
Mieszkała w Uppsali. Miała 93 lata.
Żegnaliśmy ją w kościele kilka tygodni temu.
Babcia Anna - bo tak miała na imię -
- nieprzeciętną Babcią była.

Stwierdziła dnia pewnego, że musi iść do Szkoły Biblijnej.
A wiek - 81 (osiemdziesiąt jeden lat)
żadną był dla niej przeszkodą.

No i okazało się, że ten rok spędzony
w Szkole Biblijnej w Uppsali zrewolucjonizował
życie Babci. Jak to napisano we wspomnieniu (cytuję z pamięci):

"Dzięki szkole biblijnej mogła w nowy sposób rozmawiać z ludźmi o Bogu,
a ostatnich 12 lat życia upłynęło jej - jako chrześcijance - w niesamowitym stylu!"


Babcia Anna (l. 93) zapewne dogada się w Niebie z Dziadkiem Kalebem (l. 85)
Pamiętacie?

Kaleb mówi do Jozuego
"Obecnie mam osiemdziesiąt pięć lat,
lecz jeszcze dziś jestem silny
jak w owym dniu, gdy mnie Mojżesz wysłał.
Jak dawniej, tak i dzisiaj mam tę samą siłę,
aby walczyć, aby wyruszyć naprzód lub wrócić.


Daj mi więc tę górę, którą Jahwe przyrzekł mi owego dnia.
Ty sam słyszałeś w owym dniu, że Anakici tam mieszkają,
a miasta są wielkie i umocnione.
Jeśli Jahwe jest ze mną, zdobędę ją, jak mi to Jahwe przyrzekł".
Jozue pobłogosławił Kaleba, syna Jefunnego, i dał mu w dziedzictwo Hebron.
Dlatego należy Hebron jako dziedzictwo do Kaleba, syna Jefunnego,
Kenizzyty, aż do dnia dzisiejszego,
bo poszedł on całkowicie za Bogiem Izraela, Jahwe."

Nigdy nie jest za późno! Nigdy!
Na zmianę. Na walkę. Na zwycięstwo.

Wasz Mich

niedziela, 20 lutego 2011

ZAPRASZAMY CIĘ NA SOBOTNI SPACER!

Życie w Uppsali jest bardzo intensywne.
To nie wakacje. Ze względu na studia, pracę,
opiekę nad dziećmi itp. itd.
od poniedziałku do piątku jesteśmy na nogach często
od 6 rano do 12/1 w nocy.
Pobudka po 6.
Mycie, ubierańsko, śniadanie,
7.30 wyjazd do przedszkola
8.00 Szkoła START!
14.00 odbieramy dzieciaki
Dzieci drzemią, my mamy czas na modlitwę,
czytanie książek, naukę.
17.15 koniec drzemki, późny obiad,
wieczorem praca albo studiowanie do oporu.
Pięknie jest i owocnie!
A potem nadchodzi wolna sobota.
Spędźcie z nami 5 minut, ok?
Będzie odśnieżanie, szalone sanki
i pięknie zmrożone jezioro...
I after-party z dzieciakami!
Muzyka w filmie - na WYRAŹNE ŻĄDANIE GRZESIA:)))