- Grzesiu, a po co my jedziemy do Szwecji?
- yyyyy... na wakacje.
- A co to są, synku, "wakacje"?
- To jest takie coś, że się jedzie na trochę. I wraca się do mieszkanka,
gdzie się mieszkało wcześniej...
Na rozmowę o Szkole Biblijnej przyjdzie jeszcze czas. Wyjazd za około 10 dni. (Mich) |