sobota, 25 września 2010

JAK TO NIKO4 STALI SIĘ NIKO5...

Chcecie bajki? To NIE bajka... Cieszcie się razem z nami! (Choć moja żona Agnieszka nie lubi cieszyć się przed kamerą).

czwartek, 23 września 2010

Po co ta Szkoła Biblijna, czyli Praktyczny Mistycyzm w Wielkim Mieście!

Zambia, Niemcy, Indie, Norwegia, USA, Hiszpania, Niemcy, Polska... Z całego świata zjechało tu około 150-200 osób. Ekipa w wieku od kilkunastu do trzydziestu paru lat. Niektórzy zawiesili pracę albo łączą naukę ze studiami na innych kierunkach. Ludzie, którzy przez cały rok szczególnie chcą uczyć się tego, że Bóg jest realny. Że w XXI wieku można żyć UFAJĄC Jezusowi w codziennych sprawach.

Ble, ble, ble - powiesz - jaki koleś...

Dla wielu takie teksty jak: modlitwa, Bóg, Kościół, Biblia, to puste, nudne, odpychające, wyświechtane słowa. WRONG!!!! Tyle życia się w nich kryje! Zapomnij o negatywnych doświadczeniach, pustych, nudnych rytuałach, radiu takim czy innym. Jezus jest. To zmienia wszystko. Jeśli zaczniesz uczyć się od Niego, z Jego Słowa.

I dzięki temu chrześcijaństwo staje się mega fajnym, ekscytującym stylem życia. Bo żyjesz w relacji, autentycznym kontakcie z Bogiem. Nie jest On tylko sentymentalnym dodatkiem na niedziele i święta...

Praktyczny Mistycyzm w Wielkim Mieście: wysłuchane modlitwy, uzdrowienia, służba innym, radość z tego, że wiesz KIM jesteś. Że wiesz jaki SENS ma twoje życie.

Bezcenne! Chociaż za Szkołę Biblijną już zapłaciłem. Kartą Master Card.

Tematy wykładów opiszę następnym razem.

Mich

Piękna ta Uppsala... I tęcz zatrzęsienie!

Pamiętacie "Cudowną podróż" ? Dzikie gęsi? Mnóstwo ich tutaj. Poza tym łosie, sarny, piękne lasy, upajająco świeże powietrze, bajecznie krystaliczna "kranówa". No i od czasu do czasu takie widoki na niebie...

wtorek, 14 września 2010

On jednak istnieje, czyli tajemnica szwedzkiego stołu...

Jak to kto? Pewnie zastanawialiście się, czy go spotkam w Szwecji. Agniecha znalazła dla mnie puzzle, o jakich marzy każdy fan Jima Hensona...




Obok mnie facet, który zwie się Szwedzki Kucharz (Swedish Chef) i wdzięcznie nuci o tak:



Kultowa postać z The Muppet Show to tylko jedna z miłych niespodzianek na naszym szwedzkim szlaku.

Bogu dzięki mamy już zaklepany dom dla 3 rodzin! A o pokoje i mieszkania do wynajęcia jest tu naprawdę trudno. Wprowadzamy się do nowego locum za trzy tygodnie!

Za nami rozpoczęcie roku szkolnego. Wkrótce napiszemy, co tu się właściwie dzieje... (MN)

środa, 8 września 2010

"Cudowna podróż", Selma Lagerlof

Wyjechaliśmy z Warszawy w piątek, 3 września, o godz. 6 rano. Potem Gdańsk, Nynashamn i w sobotę o godz. 15 - Uppsala! To była wyprawa życia. Pewnie zastanawiacie się, co się stało ze skuterem Michała. Czyżby został w Warszawie?!? Zobaczcie sami!



Agnieszka uparła się, żeby jechać w szpilkach i z ukochaną torebką. Ale za to w drugiej część podróży założyła na plecy bagażnik z rowerami.
Pewnie chcecie wiedzieć, jak minęła podróż naszym dzieciom: Grzesiowi i Basi... Zobaczcie!



Wynurzyli się troszkę za wcześnie, ale Straż Graniczna była litościwa. Musieliśmy kupić "ulgowy".

Od soboty do wtorku szukaliśmy mieszkań dla całej 12-osobowej ekipy, która dotrze tu z Polski. Zjeździliśmy Uppsalę na wszystkie możliwe sposoby. 500 km za nami. Ale dzielnice miejskie znamy już na pamięć.
Bogu dzięki przez najbliższe tygodnie, a nawet miesiące, wszyscy mają gdzie mieszkać! Do miłego! // Niko4 (mich.nikodem@gmail.com)