Sex, money and rock&roll to tytuły niektórych wykładów w Szkole Biblijnej.
Tak naprawdę powinny brzmieć: SEX = "Christian Family Values" ("Wartości rodziny chrześcijańskiej"; MONEY= "Financial Freedom" ("Wolność finansowa"); ROCK&ROLL = "Music in worship" ("Muzyka w uwielbieniu")...
To taki lokalny żarcik, bo przedmioty w tej szkole NIC WSPÓLNEGO z powiewami nudy nie mają. Radość, entuzjazm, głębia życia z Bogiem przekładana na praktyczne, codzienne postawy i zachowania. Wow! Szczegółów więcej coraz odsłaniać będę. Ale jeśli chodzi o "forejn lengłydże", czyli języki obce,
to namawiałem ostatnio Grzesia na naukę angielskiego. Bo ćwiczymy w domu "Hello, nice to see you!" I świetnie dzieciom idzie dopóki nie spotkają kogoś spoza polskiego grona...
- Grzesiu - mówię - może będziemy się uczyć angielskiego?
Odpowiedział mi:
- Tato... Mi bardziej ODPOWIADA po polsku... A zresztą nie jestem Angielszczakiem ani Szwecjakiem!
Ech... Kiedyś zrozumie młokos, że ma być świata obywatel! Baśka też. A Agnieszka na szczęście już wie.
I wie jak otworzyć legendarne Drzwi do Lasu. Pa! (Mich)
Tak trzymać, Grzesiu! Żaden z Ciebie Angielszczak!
OdpowiedzUsuńŚciskam, zwłaszcza wszystkie dzieciaki, duże i małe. Odezwijcie się czasem, co?
Grześ jest na topie! Niech oni się tam zaczną uczyć polskiego! To język przyszłości! A jak tam przeprowadzka? Czekam na możliwość pogadania na Skype. Wyłącznie po polsku... Proszę tez o więcej zdjęć! Całusy dla całej Rodzinki!
OdpowiedzUsuńmm
Aloha! Czy na ostatnim zdjeciu Agnieszka wchodzi, czy wychodzi z Waszego domu? Jezeli wychodzi to macie spory i ciekawie urzadzony przedsionek!
OdpowiedzUsuńDzieki za pamiec imieninowa i buziaki!
L