wtorek, 2 listopada 2010

Dom z kolumnami, czyli zagwozdka dla wykształciucha:)

Tak wygląda nasz salon z kolumnami. A oto ich historia niewiarygodnie GODNA WIARY. Bo nasza!

Nasz Bóg jest niesamowity!

Przed wyjazdem modliliśmy się - mając duże oczekiwania co do znalezienia domu w Uppsali,
zwłaszcza dla małżeństw z dziećmi.
W trakcie jednej ze wspólnych modlitw u Nikodemów na Dembowskiego
jeden z naszych kochanych znajomych z kościoła miał wizję DOMU Z KOLUMNAMI we wnętrzu.

(Tak się może zdarzyć, jak ktoś jest otwarty na to, co Bóg ma do powiedzenia...)

 - Hmmm... - pomyślałem  - Kolumny to element architektury raczej japońskiej, egipskiej,
no może greckiej. Ale szwedzkiej?


I TERAZ UWAŻAJCIE:

Przez dwa tygodnie szukaliśmy mieszkania, a właściciel tego domu sam do nas zadzwonił. W dniu podpisania kontraktu wchodzę do salonu i WIDZĘ DWIE KOLUMNY Z DREWNA!!!! PRAWDZIWE!!!! OD PODŁOGI DO SUFITU!!!!!

Szybko spytałem właściciela: -  Hmmm...ciekawa konstrukcja. często spotykana w Szwecji?
W Uppsali?

A on - też dziennikarz -  mówi - Kolumny tutaj to coś niezwyczajnego. W naszym mieście nie spotkałem się z czymś takim w innych domach!
Rozumiecie? Bóg wiedział od dawna, gdzie mamy mieszkać! Od dawna wybrał TEN dom i w trakcie modlitwy pokazał nam szczegół zupełnie nieszwedzki.

Byc może JEDYNY dom w Uppsali, który ma kolumny w salonie!
A nawet jeśli nie jedyny, to nasz! Do kwietnia!


Duch Święty jest niesamowity! Wow! Pięknie jest ŻYĆ z wiary cały czas, korzystając posłusznie z Jego prowadzenia. Bez spinki, że zależę od okoliczności, pensji czy własnych sił.


Jak to w tym skeczu było...Zaraz, zaraz...
PRZYPADEK?!? :)





2 komentarze:

  1. A w skeczu to nie było: "Psipadek?!?" ;D

    Wielkie błogo z mieszkania z koralami! ;)
    E.

    OdpowiedzUsuń
  2. napiszę Ci tyle: zazdroszczę wiary i spokoju:)
    Pozdrówka z Warszawy od Werki (Bartek też do Was macha znad drugiego kompa)!Pa!

    OdpowiedzUsuń