czwartek, 11 listopada 2010

Nasi tu byli, czyli polski Dzień Niepodległości w Uppsali!

Nie mogło być inaczej. W końcu w Szkole Biblijnej, na naszym roku,
jest aż czternaścioro studentów z Polski.
To prawie połowa klasy międzynarodowej.
W trakcie porannej modlitwy poprosiliśmy o odczytanie
krótkiego komunikatu o polskim Dniu Niepodległości.
Wybiegłem wtedy z biało - czerwoną flagą
i jak sprinter chorąży zrobiłem dynamiczną rundę przed wszystkim studentami.
Adrianos zdążył sfotografować to wydarzenie... (Kliknij na zdjęcie, to "urośnie").




 Duma? Radość? Tak! Bez jakiegoś pustego zadęcia.
Fajnie być Polakiem. (Wiem, wiem, uczeni w piśmie, nie mówimy fajnie).:)
Chcemy dla Polski tego, co najlepsze!
Potem Marta i Marecki wyjęli całą torbę polskich "krówek"
i studenci LOBC z radością faszerowali się mordoklejkami...
Jeszcze Polska nie zginęła! Najlepsze ciągle przed nami!

2 komentarze:

  1. no to czad
    niech szwedzi wiedza ze polska nie zginela
    pozdrawiam ekipe z polski za rok i ja tam bede
    buziaki
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  2. W stepie szerokim, którego okiem
    Nawet sokolim nie zmierzysz
    Stań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa
    Pieśni o Małym Rycerzu

    Choć mały ciałem, rębacz wspaniały
    Wyrósł na pierwsze szermierze
    I wieki całe będą śpiewały
    Pieśni o Małym Rycerzu

    Ty, któryś w boju, i ty, coś w znoju
    I ty, co liczysz i mierzysz
    Stań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa
    Pieśni o Małym Rycerzu.

    OdpowiedzUsuń